Tanie pokoje na wczasy

wczasy, wakacje, urlop

Uwagi Dla Korzystających Z Plaży

08 listopad 2011r.

W miesiącach letnich każdego roku zaludniają się nadmorskie plaże. Naniesiony przez fale morskie czysty piasek, nagrzewany przez promienie słoneczne, zaprasza swym dziwnym "śpiewem" do korzystania z przyjemności plaży. Wypoczywając na plaży mało* kto zdaje sobie sprawę z tego, że w najbliższym sąsiedztwie toczy się zawzięta walka pomiędzy piaskami naniesionymi przez wiatr i roślinnością, która stara się ten piasek zatrzymać, by nie powodował ogólnej zagłady. Znamy chyba wszyscy tragiczne skutki przemieszczania się ruchomych piasków. Wędrujące wydmy są bezwzględne i niszczą wszystko, co znajduje się na ich drodze. Nawet zielony las nie może oprzeć się niszczycielskiej sile wydm. Przykładów mamy bardzo dużo. Do najbardziej znanych należy Mierzeja Łebska — teren Słowińskiego Parku Narodowego. Spotkanie z atakującymi las "białymi górami" długo pozostanie w pamięci. Złowrogie nadmorskie wydmy ruchome powstają na skutek zniszczenia szaty roślinnej, wiążącej luźny piasek wydmy, znajdującej się tuż za plażą. Pierwsze wydmy za plażą to tak zwane wydmy przednie lub białe. Są one porośnięte roślinami wyjątkowo odpornymi na zasypywanie piaskiem. Główną rolę odgrywają tu trawy: piaskownica zwyczajna i wydmuchrzyca piaskowa. Zdarza się niekiedy, że w czasie silnego sztormu fale morskie atakują pierwsze wydmy tak gwałtownie, że nie wytrzymują one tego ataku i zostają zniszczone. Wypadki takie należą jednak do rzadkości. Bardzo często natomiast człowiek niszczy roślinność wydmową i przyczynia się do uruchomienia piasków. Wystarczy wydeptana przez letników w nieodpowiednim miejscu na wydmach ścieżka na plażę, albo tak często spotykane leżakowanie wśród roślinności wydmowej. Podeptane i pogniecione przez człowieka rośliny nie mogą już przeciwstawiać się wiatrom niosącym piasek. W tej zaciętej walce zaczyna zwyciężać wiatr i piasek. Powstają w wydmie głębokie wyrwy, powiększające się bardzo szybko. Wiatr przenosi teraz porwany z tych wyrw piasek na sąsiednie, już utrwalone wydmy szare, na których występują rośliny stosunkowo mało odporne na przysypywanie piaskiem. Rośliny te giną wkrótce, a piasek staje się znów posłuszny wiatrowi. Wydmy rozpoczynają swą wędrówkę. Ażeby takie wędrujące wydmy ustalić, trzeba wykonać odpowiednie płotki z chrustu, trzciny lub wrzosu, zwane szachownicą ze względu na regularne kształty kwadratów utworzonych z tych płotków, następnie posadzić w nich kępki trawy piaskownicy a potem młode sosenki. Koszt utrwalenia i zalesienia 1 hektara wydmy jest 10-krotnie wyższy od kosztu zalesienia 1 ha lasu, a okres utrwalania uruchomionych piasków i przygotowania terenu do zalesienia jest 20-krotnie dłuższy od czasu potrzebnego do zalesienia 1 ha gruntu. Gdy weźmiemy w skali krajowej tysiące hektarów wydm ze zniszczoną przez ludzi roślinnością, to łatwo będziemy mogli obliczyć, jakie olbrzymie straty ponosi nasz kraj na skutek lekkomyślności obywateli, korzystających z prawa odpoczynku nad morzem. Skoro poznaliśmy już kulisy i skutki walki, jaka stale toczy się tuż za plażą, postarajmy się w czasie naszej bytności nad morzem tak zachowywać, by zyskać sobie miano sprzymierzeńców, a nie wrogów. A więc w drodze na plażę nie twórzmy własnych ścieżek, tylko korzystajmy z wyznaczonych przejść. Plażujmy tylko na plaży, a nie na wydmach. Przed wiatrem względnie słońcem chrońmy się w wynajętych koszach lub alejkach sąsiadującego z plażą parku lub lasu. Nie zrywajmy ani nie niszczmy żadnych roślin na plaży i na wydmach. Pomagajmy pracownikom Urzędów Morskich i leśnikom w ich pracy nad utrwaleniem wydm przez szanowanie ich wysiłku i zachowanie w nienaruszonym stanie wszelkich umocnień, jak np. płotki, ogrodzenia. Od nas bowiem zależy, kto zwycięży w tej walce: wiatr i piasek czy rośliny wydmowe. Drugą formą brzegu morskiego jest klif. Wyraz ten pochodzi od angielskiego "cliff" — stromy stok. Wyniosłe wzgórza dyluwialne, graniczące bezpośrednio z morzem, są narażone stale na ataki groźnych fal sztormowych. Podmywane brzegi obrywają się i zsuwają się większe lub mniejsze bloki ziemi, często porośniętej lasem, którą każdy silniejszy sztorm rozbija i niesie do morza. Atakom fal opierają się jedynie ogromne głazy. To też zawsze spotykamy je wymyte ze zboczy u podnóża klifu. Dwanaście takich olbrzymich głazów, leżących na plaży w Pucku, zostało uznanych jako pomnik przyrody. Na urwistym zboczu klifowym, mimo ciągłych zmian, niekiedy pojawiają się rozległe gąszcze charakterystycznej dla takich miejsc rośliny, jaką jest rokitnik zwyczajny. Liście rokitnika są długie i dość wąskie, pokryte specjalnymi włoskami ochronnymi. Rokitnik jest krzewem dwupiennym. Dlatego tylko niektóre osobniki (okazy żeńskie) są w jesieni oblepione owocami barwy pomarańczowej. Inną charakterystyczną rośliną klifu jest podbiał pospolity. Często spotyka się również żarnowiec, którego żółte kwiaty na wiosnę nadają całej okolicy charakterystyczny wygląd. Z drzew występuje na klifie brzoza, osika, buk, olcha a nawet dąb. Interesująca a zarazem piękna przyroda Wybrzeża została niestety już bardzo zniszczona. Dla zabezpieczenia najcenniejszych fragmentów brzegu morskiego i jego przyrody utworzono na tym obszarze szereg rezerwatów przyrody, a nawet dwa parki narodowe. Jednym z nich jest Słowiński Park Narodowy. Przegląd tych obiektów ograniczymy oczywiście tylko do granic województwa gdańskiego i wymienimy tylko niektóre łatwiej dostępne. Przedstawienie pełnego zestawienia rezerwatów i pomników przyrody zajęłoby zbyt wiele miejsca. Zainteresowanych niewymienionymi zabytkami przyrody odsyłamy do Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej, gdzie pracuje Wojewódzki Konserwator Przyrody, który posiada kompletny rejestr oraz udziela wyczerpujących odpowiedzi. Największą osobliwością naszego terenu jest niewątpliwie Słowiński Park Narodowy i od niego rozpoczniemy nasz przegląd.

ocena 4,8/5 (na podstawie 4 ocen)

wczasy, plaża, flora, fauna, atrakcje, przyroda, plaże, plażowicze, morze